Noto koniec, dziś miałem uroczyste zakończenie roku szkolnego czyli szkoły. jestem już absolwentem mojej ukochanej szkoły. Na tle wszystkiego nie wypadłem najgorzej jakby się wydawało.
I sobie pod drzewkiem zrobiliśmy zdjęcie i nawet dołączył się jeden z naszych nauczycieli pan Topczewski (by powiększyć trzeba kliknąć na zdjęcie)
Za tydzień w piątek zakończenie szkoły. Z jednej strony radocha ale z drugiej strony no strach bo za dwa tygodnie jest matura i... No właśnie a potem będzie trzeba pewnie iść do roboty gdzieś :(
Przedstawiam właśnie plan mojej obecnej szkoły. Szkoła ma wiele budynków. (aby powiększyć zdjęcie należny na nie kliknąć)
Jeszcze jedno i można do matury przystąpić. Pozostał mi tylko marketing do zdania. nie chodzi tu o jakieś zaliczenie ale o jedyny sprawdzian na cały rok. No, co będzie to będzie :)
Coraz bardziej się boję. Za niecały miesiąc mam maturę. No, nato co umiem to tylko mój problem. Na próbnym Polskim mamy taka piania w komisji (przewodniczącą komisji z naszej szkoły) co może nas tak przemaglować, że strach mówić o niej. No ale trzeba się z tym pogodzić i iść. Pogoda jest coraz ładniejsza, jest coraz cieplej, a matura tuz tuż :)