Razem z ojcem wreszcie uporaliśmy się z naszym kinem. Większe głośniki ustawiliśmy z przodu (lepiej graja) a mniejsze z tyłu na stojakach które musiałem dokupić. Przednie głośniki nie stoją przy przy telewizorze, tylko w narożnikach pokoju przez co lepiej słuchać. Kable puściłem w listwie przypodłogowej (nawet kawałek w futrynie drzwi tarasowych) co ukrywa kable i ich nie widać.

0 komentarze:

Prześlij komentarz