Dziś chciałem przedstawić moją przygodę z kontrolerami do gier. Większość czasu spędziłem przy jednym i tym samy.


Przygodę z kontrolerami do gier rozpocząłem od joysticka który był razem z moją pierwszą i jedyną konsolą Atari.
Nie pamiętam kiedy konsole dostałem ale pamiętam, że joystick strasznie opornie działał i nie był kompatybilni z komputerem. Całego sprzętu pozbyłem się jak miałem już komputer, chyba wylądował na śmieciach.

Pierwszego kontrolera do komputera (nie licząc myszki i klawiatury) dostałem na którąś gwiazdkę kiedy byłem mały. Zachwycony graniem na kierownicy w wyścigi u kolegi chciałem na gwiazdkę właśnie ten kontroler. Brat i kilku innych kolegów przekonali mnie, że wyścigi mi się szybko znudzą, a tego urządzenia nie użyje do innych rodzaju gier dlatego na gwiazdkę dostałem kontrolera od firmy Media-Tech (zdjęcia zaczerpnięte z portalu Tablica.pl).

Pad nie posiada  ani gałek analogowych ani wibracji czyli nic szczególnego. Jedyna jego zaleta to, że lepiej można ułożyć ręce (po to właśnie są pady). Wygląd jest (moim zdaniem) taki kosmiczny ale brnie ku wyglądzie tradycyjnym. Układ klawiszy odbiega od teraźniejszych padów, z przodu jest 6 klawiszy, a z tyłu tylko 2 (po jednym na jeden palec). Pad posłużył mi do wielu gier np. do NHL by grać na dwie osoby i był naprawiany. Po ostatniej awarii (około roku temu) stwierdziłem, że naprawa może więcej kosztować niż jego nowy pad dlatego go wyrzuciłem.

Drugiego pada zakupiłem już sam gdzieś pól roku temu, a może trochę wcześniej, za około 50zł. Pad jest firmy Canyon.
Skoro mój poprzedni wieloletni pad nawalił, a chciałem mieć, to poszedłem do marketu elektronicznego, wziąłem pada, zapłaciłem i wyszedłem nie wiedząc, że mogą być z nim problemy. W pierwszych grach pad działał bez zarzutu, co prawa trzeba było go skonfigurować ale działał. Problem się pojawił dopiero z GTA IV i innymi grami (co wymagają pada od xboxsa), nie chciał działać, ale z odpowiednim emulatorem i z tymi grami poszedł. Pad posiada wibrację oraz dwa analogowe sticks. Ułożenie drążków jest na środku i nie są rewelacyjne, palce same potrafią spadać. Pad posiada aż 12 klawiszy, 4 z przodu, 4 z tyłu, dwa małe z przodu oraz wciskane sticksy (dodatkowe dwa guziki). Poważniejszy problem pojawił się dopiero z grą Need for Speed Rivals. Co prawda został wykryty, ale był źle ustawiony, że nie dało się ani jechać (pedał gazu nie był ustawiony) ani nie dało się wejść w opcje. Na mojej klawiaturze też grało się słabo, a czemu taki tytuł ma leżeć nieużywany, dlatego kupiłem nowego pada.

Trzecim padem jaki mam to pad speedlink pc xeox pro.
Pad posiadam od paru dni i nie mogę za bardzo go oceniać. Cały opis i recenzje pada napisałem wcześniej na moim blogu (link do recenzji). Pad działa w dwóch trybach, jak stary pad (którego posiadam) oraz jako xboxsowy (którego nigdy na dłuższą metę nie miałem). Jednakże, pad z grami działa normalnie i można grać. Trochę nie podoba mi się ułożenie lewego drążku, ale myślę, że się przyzwyczaję.